Najpierw było 15 lat pomiarów.
Potem platforma.
Inclify nie powstało w akceleratorze startupów. Powstało z frustracji zespołu inżynierów, który od 15 lat projektuje i utrzymuje systemy pomiarowe na wymagających obiektach — od stadionów po śluzy hydrotechniczne — i miał dość rejestratorów, Excela i raportów sklejanych ręcznie po nocach.
W co wierzymy przy pomiarach
Decyzja o remoncie czy wzmocnieniu powinna wynikać z trendu pomiarowego, nie z tego, że „coś skrzypi”.
Nie odwrotnie. Dlatego platforma obsługuje ponad 40 typów czujników — łącznie z tymi, które już masz na obiekcie.
Pomiar, którego nikt nie zobaczył, nie istnieje. Przekroczenie progu to SMS do konkretnej osoby, nie wpis w logu.
Nie obiecujemy magii AI ani „przewidywania katastrof”. Obiecujemy rzetelne dane, progi i powiadomienia — i to dowozimy.
Obiekty, na których nie ma miejsca na błąd
Zanim powstała platforma, zespół przez 15 lat projektował i utrzymywał systemy pomiarowe na konstrukcjach, gdzie awaria oznacza realne zagrożenie:
- Stadiony — praca dźwigarów dachu pod śniegiem i wiatrem
- Śluzy hydrotechniczne — konstrukcja pracująca w cyklach eksploatacji
- Mosty i kładki — ugięcia, odkształcenia, temperatura
- Hale wielkopowierzchniowe — obciążenie śniegiem nad ludźmi i towarem
- Wieżowce i obiekty geotechniczne — osiadania i pochylenia
Ta praktyka jest w platformie wszędzie: od doboru czujników, przez pomiary referencyjne, po treść SMS-a z alertem.
Porozmawiaj z ludźmi od pomiarów
Po drugiej stronie formularza siedzi inżynier, nie call center. Odpowiadamy w 24 godziny.